Dlaczego kawa z przyprawami to najstarszy „antydepresant” zimy?
Nie bez powodu wracamy do niej właśnie zimą.
Czym jest Julekaffe?
Julekaffe to tradycyjna skandynawska kawa przygotowywana w okresie świątecznym. Nie ma jednego „oficjalnego” przepisu – i właśnie to jest w niej najpiękniejsze. Jej podstawą jest dobra kawa, do której dodaje się przyprawy kojarzone z zimą i świętami.
Najczęściej są to:
- kardamon,
- cynamon,
- goździki,
- skórka pomarańczy,
- czasem wanilia lub anyż.
W wersjach bardziej „dorosłych” bywa też odrobina alkoholu – aquavitu, rumu czy likieru. Ale nawet bez niego Julekaffe pozostaje napojem głęboko kojącym.
Dlaczego kawa z przyprawami to zimowy klasyk od setek lat?
W czasach bez światła elektrycznego, przy krótkich dniach i długich zimowych nocach, aromaty miały ogromne znaczenie psychologiczne. Zapach cynamonu, kardamonu czy goździków sygnalizował bezpieczeństwo, dom i obfitość.
To działa do dziś.
Aromaty jako naturalny „antydepresant”
Z punktu widzenia współczesnej wiedzy, kawa z przyprawami ma sens nie tylko kulturowy, ale i biologiczny.
Ciepły napój:
- podnosi temperaturę ciała,
- rozluźnia,
- daje poczucie komfortu.
Aromaty przypraw:
- aktywują pamięć zapachową,
- kojarzą się z domem i spokojem,
- mogą realnie wpływać na poprawę nastroju.
Dlaczego zimą chcemy innych smaków niż latem?
Latem szukamy świeżości i lekkości – cytrusów, kwasowości, cold brew. Zimą naturalnie ciągnie nas w stronę smaków:
- cieplejszych,
- słodszych,
- bardziej otulających.
Julekaffe dziś – tradycja w nowoczesnym wydaniu
Dziś Julekaffe wraca w nowej formie: w kawiarniach, w domach, w świątecznych kolekcjach kaw. To dowód na to, że niektóre smaki są ponadczasowe.
Podsumowanie
Kawa z przyprawami to jeden z najstarszych zimowych rytuałów. Rozgrzewa, poprawia nastrój, przywołuje wspomnienia i daje poczucie bezpieczeństwa. Julekaffe jest tylko jednym z przykładów – ale bardzo symbolicznym.
Jeśli zima miałaby smak, prawdopodobnie byłby to właśnie smak kawy z kardamonem, cynamonem i skórką pomarańczy.
